CZ PL DE

Firma Rautis S.A. w Poniklé

Budynek ze sklepem firmowym i pracownią kreatywną

Firma Rautis S.A. powstała w 1995 r. Swoją produkcją nawiązuje do tradycji tworzenia ozdób bożonarodzeniowych w miejscowości Poniklá. W pomieszczeniach pierwotnej firmy Horna nadal rozwija stare technologiczne procesy produkcji, a dawny asortyment poszerza o nowe wyroby. Większa ich część przeznaczona jest na eksport, przede wszystkim do Europy Zachodniej. W ostatnich latach udostępniono zwiedzającym pomieszczenia produkcyjne i otworzono sklep firmowy. Można w nim znaleźć nie tylko szeroką ofertę gotowych ozdób, ale także wybrać pojedyncze dmuchane paciorki. Zwiedzający mogą również wypróbowac swoją zręczność i wykorzystać fanatzję przy tworzeniu świątecznych ozdób w domu lub w pracowni kreatywnej, mieszczącej się w pobliżu.

Rozgrzewanie szklanej rureczki przed włożeniem jej do formy

Z historii produkcji
Początek produkcji dmuchanych koralików związany jest z wyrabianiem szklanych lasek, pałeczek i rureczek – półproduktów do wytwarzania szklanej biżuterii, a póżniej także ozdób świątecznych, których wyrób huty szkła w Jabloncu rozpoczęły w latach 70. XVIII w. Szklane paciorki wydmuchiwało się wówczas pojedynczo, metodami domowymi, z tzw. „wolnej ręki“. Nad lampką naftową, do której wtłaczano powietrze za pomocą miecha, przydeptywanego nogą, nagrzewała się część szklanej rureczki, której koniec był stapiany. Przez drugi koniec wdmuchiwało się ustami powietrze i w miejscu nagrzanym powstawała perełka. Nadmuchiwało się ich więcej – jedną za drugą – i po ostygnięciu cięło na pojedyncze sztuki.

Odkrawanie perełek z „klauczaty”

Pod koniec lat 70. XIX w. wynaleziono maszynkę do wydmuchiwania perełek z form, co w sposób istotny przyspieszyło produkcję. Jeden koniec szklanej rureczki trzymano nad palnikiem, na przełomie XIX i XX w. benzynowym, potem już gazowym. Na drugi koniec nakładano gumowy wężyk, połączony z pompką. Na skutek obracania, szkło równomiernie się nagrzewało, a kiedy zaczynało się marszczyć, zginać i zmieniać kolor na czerwony, wkładało się je do otwartej formy. Forma zamykała się po naciśnięciu pedału i jednocześnie wtłaczało się do niej sprężone powietrze. Rozciągało ono rozgrzane szkło na ściany formy – z rureczki wydmuchiwana była gałązka połączonych z sobą perełek, zwana potocznie „klaucze“. W zależności od wielkości i typu formy, na rureczce mogło powstać jednocześnie do 36 perełek. Cała „klaucze“ była potem srebrzona – pierwotnie sproszkowanym srebrem zmieszanym w wodzie z chlorkiem amonowym i lapisem lub w mieszance kleju i wyługowanych rybich łusek. Jej powierzchnia była następnie malowana. Dopiero potem rozcinano ją na pojedyncze perły, które, namotane w zwoje, odddawane były jako tzw. wiązki. Początkowo perełki używane były wyłącznie do wyrobu biżuterii.

Sklep firmowy

W połowie XIX w. wydmuchiwanie perełek, typowe dla Gór Izerskich, zaczęło się rozpowszechniać na terenach Karkonoszy.

Przykłady współczesnej produkcji

Fabrykę perełek założył w Poniklé Otto Horn. Nabrał on doświadzcenia w ich produkcji w Jabloncu nad Nysą. Zatrudniał chałupników z Ponikli, Vítkovic, Křížlic i Roudnic.

Przykłady współczesnej produkcji

Na początku XX w. perełki zaczęto nawlekać na druciki i wykorzystywać je w ozdobach bożonarodzeniowych, co poszerzyło jeszcze możliwości pracy chałupniczej.

Przykłady współczesnej produkcji

Produkcja perełek i perełkowych ozdób świątecznych jest w Ponikli nieprzerwanie kontynuowana do dziś.